Dobre wykonanie projektu to świadomość swoich umiejętności. To dbałość o równy naciąg nitki, staranne wykończenie brzegów i odpowiednie zblokowanie gotowej dzianiny. To duma z tego, że coś, co wyszło spod naszych rąk, jest trwałe i estetyczne.
Perfekcjonizm to zupełnie inny stan umysłu. To głos, który mówi: „Jeśli nie jest idealnie, to jest bezwartościowe”. W dziewiarstwie przejawia się on często przez:
Jeśli czujesz, że druty stają się źródłem stresu, a nie relaksu, czas na małą weryfikację. Oto jak utrzymać zdrowe podejście:
Przyznaję, że te trzy mądre podpowiedzi znalazłam w sieci. Niestety u mnie żadna „myślówa” co do akceptacji rękodzielniczego charakteru projektu nie działa. Mogę odejść nawet na 100 kroków a i tak to „coś nie tak” będę widzieć i będzie mnie irytować więc i tak spruję i poprawię. Jedyne czymś się pocieszam, że u mnie ten proceder nie tworzy blokady twórczej. Nie bierzcie ze mnie przykładu….
A jak to wygląda u Was? Czy też zdarza Wam się „pruć do skutku”, czy może z czasem nauczyłyście/nauczyliście się odpuszczać? Dajcie znać w komentarzach!
Treści zamieszczone na blogu są chronione prawem autorskim. Kopiowanie, powielanie, rozpowszechnianie lub inne wykorzystywanie tych materiałów bez wyraźnej zgody autora jest zabronione i może wiązać się z odpowiedzialnością cywilną lub karną. Jeśli chcesz uzyskać licencję na korzystanie z treści, skontaktuj się ze mną. Treści na blogu przedstawiają opinie, poglądy, wiedzę oraz doświadczenie autora i jego rozmówców, jednak nie stanowią one formy indywidualnego poradnictwa w żadnej sprawie. Zanim podejmiesz decyzję dotyczącą istotnych kwestii, zawsze skonsultuj się z odpowiednim specjalistą.
designed by Yellow Art