Przyznaję się bez bicia: swój pierwszy poważny udzierg prułam siedemnaście razy. Za każdym razem, gdy wydawało mi się, że już „mam to”, znajdowałam błąd, którego moja natura nie mogła zignorować. Czy to oznacza, że jestem oazą spokoju? Wręcz przeciwnie! Wiele kobiet mówi mi: "Ja się do tego nie nadaję, jestem zbyt żywiołowa na takie siedzenie". A ja wtedy odpowiadam: "Właśnie dlatego powinnaś spróbować!".
W dzisiejszym świecie jesteśmy bombardowani bodźcami. Scrollowanie telefonu daje nam szybkie strzały dopaminy, ale jednocześnie niszczy naszą zdolność skupienia. Dzierganie to trening uważności (mindfulness) w praktyce.
Prucie to nie porażka, to etap rzemiosła. Co warto wiedzieć o włóknie po pruciu?
Ucząc się cierpliwości przy siedemnastym pruciu, uczysz swój mózg wytrwałości. To umiejętność na wagę złota. Na moich warsztatach na secretm.eu widzę, jak żywiołowe kobiety odnajdują w tym spokój.
Zatem, moja droga "żywiolowa duszo" – druty w dłoń. Twoja włóczka to wytrzyma, a Twoja głowa Ci podziękuje.
Treści zamieszczone na blogu są chronione prawem autorskim. Kopiowanie, powielanie, rozpowszechnianie lub inne wykorzystywanie tych materiałów bez wyraźnej zgody autora jest zabronione i może wiązać się z odpowiedzialnością cywilną lub karną. Jeśli chcesz uzyskać licencję na korzystanie z treści, skontaktuj się ze mną. Treści na blogu przedstawiają opinie, poglądy, wiedzę oraz doświadczenie autora i jego rozmówców, jednak nie stanowią one formy indywidualnego poradnictwa w żadnej sprawie. Zanim podejmiesz decyzję dotyczącą istotnych kwestii, zawsze skonsultuj się z odpowiednim specjalistą.
designed by Yellow Art